|
Dlaczego 87% prezentów biznesowych to wizerunkowa wpadka?
Zastanawiasz się, jakie gadżety reklamowe lądują w koszu? Przebadaliśmy 426 osób. Sprawdź naszą czarną listę i zobacz, jak uniknąć wizerunkowej wpadki w te i kolejne święta.
Spis treści
Firmowe prezenty na święta
Zbliża się gorący okres w działach marketingu i HR. Zamawianie paczek PR, prezentów świątecznych dla klientów czy pracowników to coroczny rytuał. Wiele firm wybiera rozwiązania z katalogów, ale czy faktycznie są takie bezpieczne?
Jednak czy zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z tymi przedmiotami, gdy kurier zniknie za drzwiami? Czy budują relację, czy tylko zagracają biurka?
W Box Please postanowiliśmy to sprawdzić. Zapytaliśmy o zdanie 426 testerów. Wyniki naszego raportu są brutalne. To, co dla firmy wydaje się miłym gestem, dla odbiorcy często jest wizerunkową wpadką, która zamiast wdzięczności, budzi niesmak.
Nietrafiony prezent to 87% szans na negatywne wrażenie
Liczby nie kłamią. Głównym celem wręczania prezentów biznesowych jest budowanie lojalności. Tymczasem nasze dane pokazują, że efekt jest często odwrotny do zamierzonego.
Na pytanie: „„Czy jeśli dostajesz od jakiejś firmy gadżet, który jest tanią tandetą i rozpada się w rękach, to Twoja opinia o tej firmie spada?„, aż 86,8% respondentów odpowiedziało twierdząco.
- 60,9% badanych czuje niesmak.
- 25,9% wprost myśli, że firma jest skąpa lub nieprofesjonalna.
Tylko co dziesiąta osoba (13%) deklaruje obojętność. Wniosek? Wysyłając byle co, nie tylko przepalasz budżet. Płacisz za to, by ktoś pomyślał o Twojej marce gorzej.
Czarna lista prezentów – tego nie zamawiaj!
Co dokładnie nasi testerzy uważają za „śmieciowe gadżety”? Stworzyliśmy ranking przedmiotów, które najszybciej lądują w koszu na śmieci.
- Smycze na klucze (38% wskazań) – Symbol korporacyjnej nudy. Większość ludzi ma ich w domu plątaninę, której nigdy nie użyje.
- Tanie słodycze wątpliwej jakości (34%) – Wyroby czekoladopodobne to najprostsza droga do obrażenia klienta.
- Koszulki z wielkim logo firmy (32%) – Traktowanie klienta jak słupa ogłoszeniowego już nie działa. Ludzie po prostu wstydzą się w nich chodzić.
Uwaga na „dobre” prezenty (casus kubka termicznego) W naszym badaniu, na czarnej liście pojawiały się też przedmioty teoretycznie użyteczne, jak kubki termiczne. Dlaczego? Odbiorcy często mają ich w szafkach po kilka sztuk. Nawet produkt dobrej jakości staje się problemem, jeśli jest piątym takim samym przedmiotem w domu. To dowód na to, że warto znać potrzeby odbiorcy, a nie tylko ofertę katalogową.
Hall of shame: Złoty prezes i notes w kształcie toalety
W ramach badania poprosiliśmy respondentów o wskazanie najdziwniejszego lub najbardziej absurdalnego prezentu, jaki kiedykolwiek otrzymali. Odpowiedzi udowadniają, że kreatywność marketingu czasem nie zna granic.
Oto autentyczne przykłady wskazane przez naszych ankietowanych (pisownia oryginalna):
- „Ogromny kalendarz na ścianę z portretami pracowników firmy której pracuje , dodatkowo grudzień gdzie był prezes był cały na złoto”
- „Notes w kształcie toalety każda strona miała ikonki spłuczki.”
- „Otwieracz do piwa z logo dzieciecym”
- „Krem do protez” (otrzymany przez osobę młodą)
- „Zestaw długopisów a każdy bez wkładu”
- „Ledwo trzymająca się torba „płócienna” z logo szpitala, która była mniej więcej tak trwała jak NFZ”
- „Flaga z moją twarzą”
- „Krówki ciagutki które były twarde tak, że można było nimi gwoździe przybijać”
- „Bryloczek który można przekształcić w wieszak na torebkę. Nie działa.”
- „Silikonowa opaska z logo w jakimś totalnie kwaśnym, neonowym kolorze”
- „Tekturowa rakieta z konfetti w środku”
- „Strój kompielowy bikini”
- „Niedziałająca myszka i papierowy kubek”
Te przykłady bawią, ale dla firm, które je wysłały, to realna strata wizerunkowa.
Czego naprawdę chcą ludzie?
Co w końcu warto kupić? Pytać o zdanie czy robić niespodzianki?
- 40% badanych wskazuje, że najbardziej ucieszyłby ich pełnowartościowy produkt fizyczny (np. kosmetyk, elektronika, książka), a nie gadżet reklamowy.
- W cenie są też vouchery (20%) i jakościowe produkty spożywcze.
Tu pojawia się ciekawy paradoks. Mimo że boimy się nietrafionych prezentów, 60% ankietowanych wciąż woli niespodziankę niż wypełnianie ankiety z wyborem prezentu.
Odbiorcy chcą więc dreszczyku emocji, ale oczekują, że niespodzianka będzie jakościowa i trafiona. To ogromne wyzwanie – jak zrobić niespodziankę i nie zaliczyć wpadki?
Rozwiązanie to smart sampling
Nie musisz strzelać w ciemno. W Box Please wierzymy w siłę danych. Zamiast zamawiać tysiąc sztuk „kota w worku”, możesz przetestować swój pomysł na mniejszej skali.
Nasze kampanie pozwalają:
- Sprawdzić reakcję realnych użytkowników na produkt.
- Zebrać szczery feedback (zanim towar trafi do kluczowych klientów).
- Wybrać „pewniaka”, który realnie buduje relację.
Traktuj to jak polisę ubezpieczeniową dla Twojego wizerunku. W końcu w biznesie lepiej miło zaskoczyć, niż stać się anegdotą o „złotym prezesie”.
Chcesz poznać więcej szczegółów z raportu lub przetestować swój produkt? Skontaktuj się z nami!
Źródło danych: Raport Box Please – Nietrafione prezenty biznesowe (12.2025)